Wszystkie moje pasje w jednym miejscu :)

Na tym blogu przedstawiam Wam wszystko to czym się interesuję i sama wykonuję :) Jeśli tylko, któraś z moich prac Wam się spodoba na tyle, że zechcecie być jej posiadaczem to zapraszam do kontaktu :)

Copywriter

MagiaTekstu.eu - doświadczony copywriter Łódź

niedziela, 7 lutego 2016

Chamsto:/

Witajcie
Dziś przychodzę do Was z nieco smutną sprawą, w szczególności, że opisze zachowanie jednej z nas. W sumie to wahałam się czy w ogóle to opisywać, ale zarówno Ania S jak i osoba oszukana (bo chyba tak mogą Cie nazwać?) zachęcały mnie do opisania tego wydarzenia.
Żeby nie robić żadnych reklam czy krypto reklam będę podawała jedynie pierwsze litery imion obu Dziewczyn, kto bardziej zainteresowany całą sytuacją może się do mnie odezwać po więcej szczegółów.
No to od początku:
W piątek odwiedzając Wasze blogi natrafiłam na blog B. na który autorka chwaliła się pięknymi prezentami jakie otrzymała od M. w ramach prywtanej wymianki. Jakież było moje zdziwienie jak wśród biżu zobaczyłam identyczną bransoletkę, którą M. dostała ode mnie kilka miesięcy temu w ramach właśnie prywatnej wymianki. Zrobiło mi sie przykro, że jednak M, moja bransoletka się nie spodobał, ale cóż przecież ja nikogo nie zmuszam do tego, by na siłę lubił moje tworki i chciał z nich skorzystać. Może nowej właścicielce przypadnie bardziej do gustu i już u Niej zostanie. 
Tylko, że w takiej sytuacji wypadałoby chyba poinformować swoją wymiankową parę, że wśród prezentów ma również bransoletkę, którą wykonał ktoś inny. A M. nie dość, że tego nie zrobiła to jeszcze szła w zaparte, że to Ona zrobiła identyczną jak ta co ode mnie dostała.
Jak zobaczyłam u B. tą bransoletkę to skomentowałam: " I widzę, że nawet wśród prezentów pojawiła się bransoletka, którą ja M. dałam niedawno na prywatnej wymiance. Mam nadzieję, że Tobie się spodoba:)". Na co M. odpowiedziała: "Dopiero co się nauczyłam dziergać te bransoletki i na tych dużych koralikach było mi łatwiej na początku, a że miałam takie koralik w domu, to zrobiłam taką samą bransoletkę jak dostałam od Natalii - miałam się na czym wzorować :) ta dla B. jest bez motylka, a moja z zawieszką motylkiem :)" 
No ludzie kochani litości;/ Co to za filozofia odpiąć zawieszkę???;/ I niby jaki to dowód na to, że przez to jest to zupełnie inna bransoletka?
Podobna dyskusja rozpoczęła się pod postem z naszej wymianki na blogu M.
Co więcej, nawet skomentowała jeden post u mnie, w którym oprócz zachwalania prezentowanego dzieła napomknęła, że to Ona zrobiła bransoletkę. Hmm winny się tłumaczy??
Nie wytrzymałam i od razy napisałam maila do B., by mi podesłała fotki tej bransoletki, którą dostała. Chciałam je porównać.
Skoro ja swoją łączyłam metodą szydełkowo-koralikową, a wykorzystywałam krzywe koraliki (każdy z nich ma inną wielkość i różnią się kształtem) to oczywistym jest, że drugiej identycznej no nie da się zrobić.
Co więcej M. twierdziła, że akurat miała w domu te dwa kolory (czarny i oliwkowy, choć Ona nazwała go zielonym-wiem to już czepianie się szczegółów) koralików w tym samym rozmiarze co ja wykorzystywałam do tej bransoletki. No cóż za niezwykły zbieg okoliczności. Tym bardziej, że jakoś nigdy nie widziałam, by robiła podobne bransoletki z takich koralików właśnie, a tu nagle na wymiankę postanowiła identyczną zrobić.
Dodam jeszcze, że z krzywych koralików gorzej się robi bransoletki niż z TOHO, a to właśnie dlatego, że są krzywe i niewygodne w dzierganiu.

Podesłałam B. fotki tej bransoletki (u mnie wszystkie moje tworki mają dość sporo zdjęć, nawet jak na blogu pokazuję tylko jedno). I taką odpowiedź otrzymałam:
"to JEST ta sama bransoletka ,ma na górze takie widoczne wybrzuszenie !"

Najbardziej szkoda mi jest teraz tylko właśnie B. Biedna Dziewczyna strasznie się przejęła tą sytuacją, że nawet spać nie mogła w nocy. Kochana Ty tu przecież niczym nie zawiniłaś także nie powinnaś się w ogóle przejmować

Nie rozumiem tylko po co iść w zaparte i upierać się przy swoim
Ja naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkim i nie wszystko co robię musi się przecież podobać. I absolutnie nie miałabym pretensji jakby szczerze powiedzieć, że no niestety nie mój gust, ale chętnie sprezentuje to komuś innemu. Podając oczywiście, kto wykonał.
Gdyby to była bransoletka robiona z TOHO- idealnie równych koralików, to pewnie nawet bym nie zwróciła uwagi na to, że taka sytuacja może mieć miejsce. Ale przy krzywych koralikach, które jak zauważyłam chyba tylko ja stosuję, to łatwo się zorientować
Jestem ciekawa Waszego zdania

A teraz pokażę Wam jeszcze fotki tych bransoletek

Tą ja wysłałam do M.



A tą M. wysłała do B.




14 komentarzy:

  1. Ach jo.... jak to mawiam na takie właśnie sytuacje :( moje zdanie znasz. Przykro mi, że spotkała Cię taka sytuacja, bo rzeczywiście wystarczyło napisać że bransoletka jest od Ciebie a nie iść w zaparte. Z krzywych koralików nie da się zrobić dwóch identycznych bransoletek, od początku nie miałam wątpliwości, że to te same - zwłaszcza jak została podana zła sekwencja koralikowania. Szkoda tylko B bo się bardzo przejęła a przecież tu nie zawiniła wcale. Szkoda, że z drugiej strony nie ma takiej reakcji. Ach jo....
    Dobrze jednak, że o tym piszesz Kochana :****
    Sama miałam kiedyś podobną sytuację. Wtedy zostało to nazwane inspiracją. Ale od kiedy zniszczenie czyjegoś tworka i przerobienie go na coś innego i podpisanie się pod tym to inspiracja? Każdy nazywa jak lubi i jak mu wygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem co napisać. Chyba szkoda słów. Wystarczyła odrobina szczerości. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten wpis odpalił się za którymś tam razem. Myślałam, że go usunęłaś.
    Też niedawno dostałam prezent od pani X wykonany przez panią Y. To był anioł z masy solnej. W opakowaniu wykonanym przez panią Y i z adresem jej bloga (nie pani X). Ja nie przekazuję dalej prezentów, żadnych i od nikogo. Jeśli np. na gwiazdkę, pod choinką znajdę nietrafiony prezent to nie sprzedaję go, a niektórzy tak robią. Są ludzie i ludziska...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest to przykre.Miłej niedzieli.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest to przykre.Miłej niedzieli.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie dosyć dziwna i bardzo przykra sytuacja Cię spotkała Natalko, takich rzeczy nie powinno się robić, mam nadzieję, że takie sytuacje, dzięki Twojej informacji nie będą już więcej miały miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja całą sytuacją jestem , delikatnie pisząc zniesmaczona :(
    Nawet do głowy by mi coś takiego nie przyszło ...aby wysłać coś nie swojego !!
    Dałam kiedyś kolczyki koleżance na Urodziny ,które dostałam od Małgosi ,ale zaznaczyłam ,że to nie moja praca i jeszcze napisałam jej adres bloga ,aby mogła sobie tam zajrzeć :):)
    Takie sprawy trzeba nagłaśniać ,bo jak JA bym się poczuła widząc swoją pracę jako czyjąś !!???
    Szok !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wczoraj miałam napisać komentarz odnośnie tych pięknych co tu dużo mówić upominków ale jak wchodziłam w komentarze to siłą rzeczy najpierw przeczytałam Twój, i odpowiedzi do niego, dlatego nie napisałam już nic, bo nie wiedziałam co :( To jest ...no najdelikatniej mówiąc smutne świństwo, bo mocniejszych słów które cisnąć się na usta używała tutaj nie będę. Współczuję Wam obu dziewczyny, i nie zazdroszczę takiej sytuacji

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama miałam jakiś konkurs zorganizować z okazji moich urodzin , dużo myślałam o tym.
    Oglądając rożne blogi z czystej ciekawości aby zobaczyć na jakich warunkach organizujecie te konkursy i.t.d .
    Szczerze odechciało mi się jak zobaczyłam u nie których własnie tego typu sprawy .
    Doszłam do wniosku ze ja nie potrzebuje dużo oglądalności , kto będzie chciał się ze mną bliżej zapoznać pogadać to i bez tego to zrobi komu będzie się podobać mój blog zostanie tez moim obserwatorem i będzie odwiedzał .
    Każdy z nas się od kogoś uczy i tyle ....
    A ja cóż robię to dla swoich przyjemności sprawia mi to wielka radość ...
    każdy ma swój gust jednemu to się podoba drugiemu tamto ...
    Niestety jest to przykre ....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. .................każdy popełnia błędy

    OdpowiedzUsuń
  11. każdy popełnia błędy, to fakt, ale trzeba też umieć się do nich przyznać. Przykra sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem, jaka jestem prawda - jestem postronnym obserwatorem. Jeśli faktycznie M. wysłała bransoletkę Twojego autorstwa, powinna to zaznaczyć i masz rację będąc złą i nagłaśniając tę sprawę. Ale istnieje też prawdopodobieństwo, że faktycznie zrobiła ją sama. Szczególnie, że jakiś czas temu pokazała na blogu, że nauczyła się takie bransoletki robić i pietrwsze robiła z nieregularnych koralików.
    Okej, tłumaczenia z zawieszką niewiele wnoszą.
    Drugiej takiej samej bransoletki z nieregularnych koralików się nie zrobi, to fakt. Ale jeśli zastosuje się tą samą sekwencję i te same koraliki (ta sama firma i kolor) to wydaje mi się, że nie zauważy się różnicy... i żeby nie było - mówię to z perspektywy osoby, która sznury koralikowo-szydełkowe potrafi robić.
    + końcówek czy karabińczyków bym nie porównywała.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde pozostawione miłe słowo i za odwiedziny:) Będzie mi miło jeśli odwiedzisz mnie ponownie:)